Historia szkockiej whisky

Szkocja, w przeciwieństwie do Irlandii, ma swoją własną historię powstania whisky. Mówi się, że najstarsze informacje dotyczące destylacji alkoholu w Szkocji, to koniec piętnastego wieku. Jest to zapis w rejestrze sądowym, w którym to zakonnik John Cor otrzymał od króla Jakuba IV zgodę na kupienie 870 kilogramów słodu jęczmiennego po to, aby wyprodukować „aqua vita”, czyli uisge beatha, więc whisky w swojej pierwotnej postaci.

W tym miejscu łączą się historie, ponieważ tak w Szkocji, jak w Irlandii, whisky była produkowana głównie przez mnichów. Do odpowiedniej destylacji whisky potrzebny był odpowiedni klimat, nadawała się więc północna część Szkocji, ponieważ temperatura zapewniała odpowiednie warunku.

Warto zauważyć, że za czasów dynastii Stuartów, a dokładniej za czasów panowania Jakuba IV, trunek ten służył głównie do celów medycznych. W tamtych czasach chirurdzy stosowali ją do balsamowania zwłok przed sekcją zwłok. Jako ciekawostkę warto dodać, że w 1505 roku cech chirurgów w Edynburgu miał wyłączność na wytwarzanie i sprzedaż alkoholu na terenie całego miasta.

Pięćdziesiąt lat później, gdy rozwiązano wielu zakonników, ludność cywilna zaczęła wykorzystywać ich receptury. Dynamicznie zaczęły się rozwijać domowe gorzelnie, których po kilkunastu latach było już mnóstwo. Pod koniec szesnastego wieku, domowa produkcja spirytusu była już tak popularna, że stała się niejako standardem w gospodarstwach. Wtedy też obudził się rząd szkocki, który surowo zabronił takich praktyk. Szkocka whisky nie poczuła się jednak zagrożona i już niebawem rozpoczął się jej eksport do Irlandii, Anglii i Francji.

W 1644 roku wprowadzono podatek od alkoholu. Wtedy też narodził się pierwszy konflikt między państwem, a producentami whisky. W 1713 roku na producentów nałożono kolejny podatek, przez co małe gorzelnie zaczynały mieć problemy. Wytrzymały tylko te największe. Wtedy właśnie rozpoczął się 150-letni okres nielegalnego produkowania whisky. Warto dodać, że w 1777 roku, tylko w Edynburgu, było aż 400 nielegalnych gorzelni, podczas gdy legalnych było osiem. Wyszła wtedy ustawa regulująca produkcję whisky i podatek został zmniejszony od połowy. Firmy zaczęły się legalizować.

Pod koniec dziewiętnastego wieku zaczęła się rozwijać era szkockiej whisky. Była ona wtedy wysyłana na eksport. Szkocja zarobiła na niej w 1885 roku 14 milionów funtów.

Podczas pierwszej wojny światowej, wprowadzono zakaz sprzedaży whisky młodszej, niż trzyletnia, dzięki czemu whisky zyskała na klasie i ekstrawagancji. I tak też jest do dziś.

 

 

 

Dodaj komentarz