Historia irlandzkiej whiskey

Długo zastanawiałam się nad tym, czy warto tworzyć dwa osobne wpisy o powstaniu szkockiej i irlandzkiej whiskey. Doszłam do wniosku, że koniecznie trzeba to rozdzielić, ponieważ w każdym kraju, w którym zamiłowanie do tego trunku wysysa się z mlekiem matki, będzie się miało zupełnie inne podejście do tego alkoholu. Dziś więc postaram się napisać o tym, jaka historia wiąże się z irlandzką whiskey.

Opisując historię powstania whisky, należałoby zacząć od historii destylacji alkoholu, ale o tym pisałam już we wpisie o historii wódki. Ominę więc ten temat i przejdę do genezy powstania irlandzkiej whiskey. Na początku warto wyjaśnić kwestię nomenklatury, whisky czy whiskey – otóż ta druga wynika z błędnej pisowni Irlandczyków. Zawsze jednak chodzi o to samo 😉

Mówi się, że whisky powstało dzięki braku wina oraz świętemu Patrykowi. Dokładniej rzecz biorąc, zależne to było od specyficznego klimatu panującego w Irlandii, uniemożliwiającego produkcję winorośli. Ów święty Patryk, przybywając w V wieku do Irlandii, przyniósł informację o destylacji alkoholu. I to właśnie jemu, rodowici Irlandczycy zawdzięczają powstanie whisky. I od tego czasu trwały prace nad wytwarzaniem uisge beatha czyli wody święconej. Prace te odbywały się w tajemnicy przez misjonarzy, a dopiero w XI wieku trunek ten trafił na rynek. Angielscy żołnierze, w 1170 roku, wypróbowali ten alkohol natykając się na dębowe beczki. Dzięki im wymowie powstała właśnie whiskey.

W XVI wieku nastąpił rozkwit domowych gorzelni. Dzięki temu, że królowa Elżbieta I była wielką fanką whiskey, panowała na nią ulga od podatku aż do 1661 roku, kiedy to purytański parlament dokonał radykalnych posunięć.

Wtedy też rozpoczęła się nielegalna produkcja. Czyniono to pod przykrywką domowego bimbru. Doprowadzało to do szaleństwa policję podatkową, która nie była w stanie wykryć tych punktów destylacji alkoholu. Pod koniec XVIII wieku istniało tylko 200 zarejestrowanych gorzelni. Przełomowy był rok 1823, kiedy to weszła w życie ustawa, która nakazywała licencjonować alkohol. Dzięki temu nastąpiła stabilizacja rynku.

 

Dodaj komentarz