Absynt – opowieści Zielonej Wróżki

Choć w Polsce nie cieszy się tak dużą popularnością co we Francji, Szwajcarii czy Czechach, warto poznać jego burzliwą historię. Jest to trunek kojarzony z artystami i natchnieniem. Już sam jego szmaragdowy kolor budzi zachwyt, a przygotowanie jest wręcz rytuałem.

Absynt bywa mylony z likierem, ale nie zawiera cukru, więc nie może nim być. Jest wódką ziołową. Powstaje w procesie destylacji piołunu i innych ziół. Może to być melisa, hyzop, mięta, anyż, koper włoski, przetacznik, kolendra czy muszkatołowiec. To właśnie ziołom i zawartemu w nich chlorofilowi trunek ten zawdzięcza swój zielony kolor. Może też występować w wersji bezbarwnej lub czerwonej, dzięki dodatkowi hibiskusa.

Recepturę absyntu opracował w 1772 roku przebywający w Szwajcarii francuski lekarz Pierre Ordinaire jako lek na różne dolegliwości. Piołunowi przypisywano różne właściwości zdrowotne. Ale również dzięki piołunowi alkohol ten zyskał złą sławę. Zanim jednak to nastąpiło, w 1797 roku recepturę odkupił od Ordinaire’a major Dubied, który rozpoczął produkcję na szeroką skalę razem ze swym zięciem Henri Louisem Pernodem. Z początku produkcja odbywała się w Szwajcarii, ale w 1805 roku Pernod przeniósł ją do Francji. Współcześnie koncern Pernod jest właścicielem takim marek jak Chivas Regal, Ballantines, Wyborowa, Absolut Vodka czy Malibu.

Absynt stał się popularnym trunkiem wśród francuskiej bohemy XIX wieku. Pijali go poeci, malarze, artyści, twierdząc, że jest on ich muzą i zsyła na nich natchnienie. Został przez nich nazwany Zieloną Wróżką, La Fee Verte, a godzina siedemnasta stała się zieloną godziną. Był ulubionym napitkiem francuskiej arystokracji, ale szybko zaczęli pijać go wszyscy w wielu krajach.

Równie szybko spożywanie i produkcja absyntu w wielu krajach została zabroniona. Wszystkiemu przez Artemisia absinthium, czyli piołun, a ściślej przez tujon. Tujon to związek, który spożyty w dużych ilościach ujawnia swe halucynogenne właściwości. To on miał być odpowiedzialny za wszelkie artystyczne wizje. Zaczęto nazywać go Zielonym Demonem, chcąc wyeliminować ten trunek z rynku. Chodziło również o konkurencję. Producenci wina odnieśli duże straty spowodowane plagą jaka miała miejsce w winnicach. Wino zostało zastąpione absyntem, a winiarze chcieli odzyskać swoją pozycję. Oczywiście nie obyło się bez wielu nielegalnych produkcji. Pozostały też kraje, w których nigdy nie był zakazany. Były to Czechy, Hiszpania oraz Wielka Brytania. Współcześnie prawo określa dopuszczalne stężenie tujonu w absyncie, takie, które nie niesie ze sobą żadnych zagrożeń dla zdrowia i życia człowieka.

We Francji celebruje się picie absyntu przy użyciu marmurowej fontanny. Woda z niej kapie na łyżeczkę z kostką cukru umieszczoną na kieliszku. Równie dobrze można obejść się bez fontanny, ale dobrze jest mieć starodawne kieliszki przeznaczone do picia absyntu. Posiadają one mały zbiorniczek, który zapełnia się absyntem, a resztę uzupełnia zimną wodą przelaną przez podłużną i ażurową łyżeczkę, na której znajduje się kostka cukru.

Dodaj komentarz